Wróć do mnie

Dobrego złe początki?

Lubię romanse i nie wstydzę się tego. Lubię czytać o miłości, namiętności i radości jaką daje to uczucie. Dlatego gdy pojawia się nowa książka mojej ulubionej autorki Corinne Michaels Wróć do mnie z niecierpliwością czekam na kuriera by móc ją chwycić i przeczytać. I jest bardzo dobrze

On nie chce tam wrócić…

Connor osiem lat temu wyjechał z rodzinnego miasteczka i obiecał sobie i swoim braciom, że tam nigdy nie wróci.Można powiedzieć, że to była ucieczka przed złem, którego już nie mógł znieść. Ułożył sobie życie i nie domyślał się, że życie znowu go zaskoczy. Jego ojciec umiera i Connor musi pojechać na pogrzeb. Po uroczystości dowiaduje się, że nie mogą sprzedać rodzinnego domu, gdyż ojciec w testamencie zaznaczył, że każdy z czwórki braci musi w tym domu mieszkać przez pół roku. Jest to dla nich bardzo trudna sytuacja, gdyż dom ten kojarzy się im tylko z cierpieniem.

Osiem lat temu, tuż przed wyjazdem Connor spędził jedną, bardzo namiętną noc z obcą dziewczyną. Pojawiła się ona nagle w jego życiu i tak samo nagle zniknęła. Bardzo często o niej myślał przez cały ten czas. Teraz spotyka ją ponownie, ale ma ona teraz męża i dziecko. Ale jak wiadomo serce nie sługa…

..ale może to nie będzie takie złe?

Ta książka jest pełna uczuć. Przeplatają się ból, nienawiść, złość, miłość, namiętność, niepewność. Bohaterowie są doświadczeni przez życie i widać do w każdym ich postępowaniu. Connor i Ellie muszą walczyć.

o swoje szczęście i jest to trudna walka. W książce pojawiają się też bracia Connora i to właśnie dzięki ich utarczkom słownym uśmiechałam się podczas czytania. Myślę, że następne książki o tych mężczyznach będą również pełne tych walk słownych.

Wróć do mnie spełniła wszystkie moje oczekiwania. Przy niej trochę się denerwowałam na losy głównych bohaterów. Ona dała mi śmiech i łzy. Można powiedzieć, że siedziałam na emocjonalnej huśtawce. Oczywiście musiałam ją przeczytać za jednym razem. Nie wiem czy umiałabym podzielić ją na części.

Drogie Panie. Piszę do Pań gdyż mało który mężczyzna będzie odbiorcą tej książki. Ja uważam, że jest to bardzo fajna i ciekawa książka, która porusza ważny problem przemocy w rodzinie. Pokazuje ona jak trudne jest wychodzenie z tak toksycznej relacji. Daje też nadzieję, że z każdej ciemności można wyjść. Książkę polecam i już z niecierpliwością czekam na opowieści o pozostałej trójce braci Arrowood. Myślę, że one również poruszą moje serce. Pamiętajcie, że czytanie jest super.